Twórcze myślenie z ceramiką w tle
Psycholog i certyfikowany trener neurolingwistycznego programowania. Specjalizuje się w komunikacji interpersonalnej, NLP i asertywności.
Mój ulubiony psycholog Abraham Maslow twierdził, że „pierwszorzędna zupa może być bardziej twórcza niż drugorzędny obraz".
Bo przecież nie trzeba być wielkim artysta, by zasłużyć sobie na miano twórcy. Twórczość nie jest specjalnym darem otrzymanym od Boga, którym dysponują tylko nieliczni. Twórczość to postawa, styl działania pokonujący rutynę, schematy czy nawyki. Pytanie tylko jakie metody i reguły postępowania umożliwiają twórcze osiągnięcia. Jaki jest człowiek twórczy?
Uważam, że początkiem twórczości jest przypatrywanie się otaczającemu nas światu i zaciekawienie nim. Poszukiwanie oryginalnych rozwiązań, dążenie do zmiany, pomysłowość. Wszak twórczość to niezgoda na nudę, zastój, szarość i rutynę.
Ale wbrew początkowi nie podam w tym miejscu przepisu na twórczą zupę, ale będę chciała zachęcić do gotowania tej samej zupy codziennie, tak, by za każdym razem miała ona zupełnie inny smak. Czy to możliwe? Jak to zrobić? Jeżeli udało mi sie was zaciekawić to zrobiliśmy pierwszy krok na twórczej drodze. Bo zdziwienie, ciekawość to nie pierwszy krok do piekła (co jako dzieci słyszeliśmy zapewne dosyć często, gdy nas coś żywo zainteresowało), ale do twórczości właśnie.
Naiwne spojrzenie
Niedawno z czteroletnimi dziećmi prowadziłam warsztat ceramiczny, czyli tak na prawde taplaliśmy się w „błocie". Dzieci poznawały glinę jako tworzywo. Ze swoich „wąży", „kwadratowych kulek" i placków miały stworzyć wspólne dzieło. A to niełatwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że czterolatki niespecjalnie potrafią współpracować z innymi, bo to przecież jeszcze indywidualiści czystej wody. Ale niezwykle ciekawym było obserwować ich twórcze skupienie, starania zrozumienia istoty tworzywa, wielokrotne próby „przechytrzenia" materiału i narzucenia mu swojej wizji. I słuchać pojawiających się pytań jak? co? czy? w jaki sposób? I szukania odpowiedzi na te pytania poprzez doświadczanie. Z tych wszystkich podejść, podstępów, czasem rozpaczy, że się nie udało, powstało w końcu wspólne dzieło. Bo udało się wysiłkiem wspólnej wyobraźni porozumieć z gliną. I z innymi dziećmi.
Daję tu przykład warsztatu ceramicznego z dziećmi z kilku powodów, bo małe dzieci nieskażone jeszcze zbyt dużą dawką dydaktyzmu są prawie nieustannie zdumione i w związku z tym ciągle pytają, pytają, pytają i eksperymentują. No i glina jest niezwykłym materiałem. I dzieciom i dorosłym często kojarzy się z cudownymi zabawami błotkiem na podwórku czy piaskiem i morską woda na brzegu morza. Czy pamiętacie co wtedy z tego błota udawało się stworzyć? A z gliny można więcej. I trwalej. A sam proces tworzenia jest okazją do nie tylko wyrażenia siebie, ale i poznania siebie i nauczenia się umiejętności stawania się twórczym człowiekiem.
Gliniany świat
Glina to surowiec, który można przetworzyć tak, by naśladowała niemal każdy materiał i drewno i metal i tkaninę i papier. Można ją też łączyć z innymi materiałami np. z trawą, drewnem, papierem czy trocinami. A jej podatność daje nieskończone możliwości projektowania.
W końcu jeśli rozejrzymy sie wokół siebie to okaże się, że chodzimy po glinie - kafelki, jemy z glinianych naczyń, mieszkamy w domach z glinianej cegły itp. i itd... No i na dodatek biorąc do ręki glinę możemy sobie wyobrazić, że być może ma ona jeszcze związek z człowiekiem sprzed tysięcy lat a może widziała dinozaury? A że jest materiałem naturalnym to jeszcze ma tak zwaną jonizację ujemną, która świetnie działa na funkcjonowanie organizmu.
Jak więc nie wykorzystać jej do nauczenia się czegoś nowego?
Ceramika jest dziedziną wiekową, bardzo różnorodną i dzięki temu każdy może tam znaleźć swoją niszę, swoje miejsce. Czego uczy kontakt z gliną? Przede wszystkim pokory i cierpliwości. Bo jak w każdym kontakcie z czymś co nowe trzeba poznać jej właściwości, poczuć, porozumieć się, by zechciała zrealizować nas zamysł. Rozwija wyobraźnię i oryginalność. Bo dostajemy do ręki kawałek błotnej mazi, z której możemy wyczarować piękny przedmiot. Na ile oryginalny? Na ile przydatny? To też zależy od tego czy i gdzie potrafimy czerpać inspirację. Skupić się na zadaniu, szukać rozwiązań. A te wszystkie umiejętności można potem wykorzystać także w innych dziedzinach naszego życia. Bo tak już jest, że twórcza postawa sprawdza się w każdej dziedzinie.
Ceramika i outdoor
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Grupa współpracowników znajduje się w jakimś odległym od zdobyczy cywilizacyjnych miejscu. Sama natura. Bez komórek, laptopów, przyczep kampingowych i namiotów. I aby przeżyć kilka dni musi wybudować coś na kształt obozowiska.
Do dyspozycji ma to co natura dała. Miedzy innymi glinę. I z niej musi skorzystać. Aby się tak stało trzeba umieć wspólnie działać, stworzyć dobrze porozumiewającą się grupę, ustalić sposób pracy, potrzeby, zadania dla wszystkich. Przydzielić funkcje. Zbudować „dom", przynieść w czymś wodę, i ugotować strawę. W tych niekonwencjonalnych „okolicznościach przyrody" odbywa się trening twórczego myślenia i twórczego rozwiązywania problemów. Tworzy się dobrze funkcjonująca grupa.
Oczywiście to tylko jedna z możliwości wykorzystania gliny do usprawniania twórczych i komunikacyjnych umiejętności.
Twórcze myślenie
Czy twórczości można się nauczyć? Może tak, może nie. Ale na pewno można nauczyć się lub rozwinąć twórcze umiejętności. A do takich umiejętności zaliczyć można umiejętność nowego spojrzenia na stare rzeczy, widzieć a nie tylko patrzeć, słuchać a nie tylko słyszeć.
Zmysł nowości to taka zdolność, która pozwala na każdą rzecz patrzeć na nowo, pierwszy raz. Szukać dla starego nowych zastosowań.
Nie klasyfikować zbyt wcześnie, nie uogólniać i szufladkować, ale skoncentrować się na niepowtarzalności rzeczy, doświadczenia, zdarzenia.
Ważną umiejętnością twórczego myślenia jest wyobraźnia. Na przekór pouczeniom „nie myśl o niebieskich migdałach". Bo jedną z głównych przeszkód na drodze twórczego myślenia jest sztywność myślenia. Szkoła uczy nas niestety tworzenia wyobrażeń naśladowczych, będących tylko odbiciem realnie przeżytych zdarzeń. A przecież twórczość to umiejętność tworzenia niebanalnych wyobrażeń i fantazji. Fiksujemy się na jednym sposobie widzenia, kierujemy cudzym widzeniem jakiegoś przedmiotu czy zjawiska.
Patrzymy na Giocondę i widzimy to co słyszeliśmy w szkole na jej temat. Odejście od tych schematów to możliwość giętkiego myślenia. Zdolność wymyślania i umiejętność szybkiej zmiany kierunku poszukiwania. Im bogatsze mamy skojarzenia tym bardziej różnorodne pomysły.
Technik pobudzających wyobraźnię na szczęście jest coraz więcej. A dla mnie ważnym mottem towarzyszącym mi w życiu jest stara maksyma:
„tylko z zamków na lodzie powstają na ziemi pałace".
Zdolność puszczania wodzy wyobraźni jest ściśle związana z inną umiejętnością. Jest to umiejętność odraczania procesu wartościowania, czyli oceniania swoich i cudzych pomysłów czy wyobrażeń. Im więcej pomysłów tym lepiej, im bardziej dziwacznych, fantastycznych, nietuzinkowych. Dopiero, gdy zbierze ich się wiele, dokonujmy oceny każdego z nich. Pod kątem przydatności w naszych zamierzeniach.
I bądź oryginalny, wykraczaj poza stereotypy, rób „po swojemu", ale adekwatnie do sytuacji.
Wędrówka
Proces tworzenia właściwie nie ma końca. Wprawdzie dzieło wieńczy pewien etap pracy twórczej, ale też motywuje do dalszej pracy nad następnym, być może jeszcze lepszym. Tak samo proces uczenia się nowych umiejętności nie jest końcem drogi.
Większość twórczych osobowości ma trwałą tendencję do zmian. Poszukiwania nowych wyzwań, zdziwień, czerpania doświadczeń z wielu źródeł. Jest wiele ścieżek i dróg, którymi można powędrować. Istotą twórczości w każdej dziedzinie jest to, że ukończenie jednego dzieła motywuje do pracy nad dziełem następnym. Twórczość polega przecież na zmianie, udoskonalaniu, modyfikowaniu i wzbogacaniu tego co jest.
Także siebie samego. Codziennie. Od nowa. Bo wszelkie działanie twórcze zaczyna się od ruchu.
Szkolenia z tej samej kategorii:
Artykuły z tej samej kategorii:
Szkolenia autora tego artykułu:
- Zaloguj się, by odpowiadać




























